Niezależnie zatem od tego, co słyszymy, musimy pamiętać o tym, w jaki sposób zapisujemy dane słowo w całości. Pisząc zaś, nie stosujemy podwójnego zmiękczenia: miękkość spółgłoski zaznaczamy albo literą „i”, albo też za pomocą znaku diakrytycznego. Skoro tysiąc, a nie *tyśiąc, to w postaci skróconej poprawnym
"odpowiedź weź kredyt zmien prace, młody człowiek pytał o sisostre za co ma kupic dom i co zrobi żeby on nie wyjezdzał do anglii do pracy; wywiad na stronie tvn 24" - post rozpoczynający wątku o temacie "Bronisław Komorowski i pytanie młodego, jak żyć za dwa tysiące" na Forum Ostrowca Świętokrzyskiego.
Deutsche Bank PBC. Zostać czterdziestoletnim rentierem – to dla wielu kuszący cel. Jak zarobić wystarczająco dużo, by już w tym wieku móc pracować jedynie dla przyjemności i utrzymywać się z odsetek od zaoszczędzonego kapitału, udanej inwestycji albo nieruchomości? 6 Zobacz zdjęcia Zdjęć: 6 gotówka2.
Getty Images) Mieszkańcy Wysp wywodzący się z klasy robotniczej otrzymują nawet 6 tys. funtów rocznie mniej za wykonywanie takich samych zadań, co osoby z wyższych klas społecznych - alarmuje organizacja Social Mobility Foundation. Jak podkreślają eksperci, 'przepaść w zarobkach' jest jeszcze większa w przypadku kobiet.
WPHUB. 14.10.2022 15:16. Idealny kierunek na urlop jesienią. Tydzień all inclusive za mniej niż 2 tys. zł. 21. Choć w Polsce temperatura spada, a nad Bałtykiem aura dawno nie sprzyja plażowaniu, to nadchodzący listopadowy długi weekend zachęca do myślenia o wyjazdach. Ci, którzy marzą o wygrzaniu się, pysznym jedzeniu i licznych
Chłopak z Krakowskiego Przedmieścia zapytał również, jak jego siostra ma kupić mieszkanie przy zarobkach rzędu 2 tys. zł miesięcznie. Komorowski poradził: znaleźć inną, wziąć kredyt.
04.02.2014 - Jak żyć za minimalną krajową: Średnia siła nabywcza na mieszkańca Polski wynosi w br. 10,9 tys. euro, podczas gdy średnia dla Europy to ponad 17,6 tys. euro - dodano.
Prosto. Niech się hajtnie z chłopakiem, który ma drugie 2 tys. 1 tys. na media, 1 tys. na kredyt, zostaje 2 tys. do życia. Z czasem będą zarabiać więcej. Kiedy ja startowałem, to 4 tys. na 3 osoby to byłby raj. Chłopakowi radzę by się nauczył. Śr, 13-05-2015 Forum: Opole - Jak żyć za 2 tys. zł
Uczestnik może zrezygnować z uczestnictwa w Konferencji, o czym zobligowany jest powiadomić Organizatora najpóźniej na 3 dni przed jej rozpoczęciem. Rezygnacja Uczestnika z udziału w Konferencji powinna być dokonana telefonicznie pod nr tel. (12) 44-67-500 lub pocztą elektroniczną pod adresem: mco@mco.krakow.pl.
Słyszę takie opinie o mnie, że zanim wydam jakąś złotówkę, to obracam ją kilka razy. Jesteśmy jedną z nielicznych gmin w województwie, która na tak dużą skalę wymieniła oświetlenie uliczne na LEDowe. Ta inwestycja daje nam oszczędności rzędu 20 tys. miesięcznie. 320 tys. wydane na ten cel zwraca się po 16 miesiącach.
ZFgtli. Rosnąca inflacja sprawia, że wiele rodzin szuka oszczędności, w tym także podatkowych. Dobra wiadomość jest taka, że Polski Ład wprowadził kilka nowych preferencji podatkowych. Wiele z nich można połączyć ze starymi ulgami, by zaoszczędzić w zeznaniu rocznym nawet kilka tysięcy zł. Od lat jedną z najpopularniejszych preferencji jest wspólne rozliczenie małżonków. Także za 2022 r. będzie można złożyć zeznanie z żoną lub mężem i zapłacić PIT w podwójnej wysokości od połowy łącznych dochodów. W tym roku oszczędność będzie większa dzięki podniesieniu kwoty wolnej od podatku do 60 tys. zł, Przypomnijmy, że przy wspólnym rozliczeniu przysługuje ona w podwójnej wysokości. Różnica dochodów Należy jednak pamiętać, że wspólne zeznanie jest opłacalne przy dużej różnicy dochodów, np. gdy jeden z małżonków w ogóle nie pracuje, a drugi zarabia ponad 120 tys. zł, czyli przekracza pierwszy próg podatkowy. Składając wspólny PIT, pracujący małżonek może uniknąć zapłaty podatku według stawki 32 proc. Pisaliśmy o tym 23 czerwca w tekście „Samotni rodzice i małżeństwa zaoszczędzą na podatku”. Ile można zyskać? Z przygotowanych dla „Rzeczpospolitej” wyliczeń firmy doradczej EY wynika, że osoba osiągająca roczne przychody 156 tys. zł brutto przy indywidualnym rozliczeniu zapłaci 14,5 tys. zł podatku. Jeśli rozliczy się z niepracującym małżonkiem, zapłaci 8,6 tys. zł. Zaoszczędzi więc blisko 6 tys. zł. Takiego efektu nie ma jednak, gdy oboje osiągają wynagrodzenie podobnej wysokości. Wówczas wspólny PIT nie daje im korzyści. Co istotne, w tym roku ustawodawca wprowadził dodatkową zachętę do zawierania małżeństw. Po raz pierwszy wspólnie mogą rozliczyć się osoby, które wzięły ślub w trakcie roku. To oznacza, że z ulgi skorzystają także ci, którzy wezmą ślub np. w grudniu 2022 r. Również osoby samotnie wychowujące co najmniej jedno dziecko mogą złożyć zeznanie za 2022 r. na takich zasadach, jak w poprzednich latach. Zapłacą PIT w podwójnej wysokości od połowy swoich dochodów. Zniesiona została natomiast ulga wprowadzona na początku 2022 r. polegająca na odliczeniu od podatku kwoty 1500 zł. W przypadku samotnych rodziców korzyść jest tym większa, im wyższe są ich zarobki. Przykładowo samotny rodzic z dochodami 190 tys. zł zapłaci dzięki wspólnemu rozliczeniu 12,8 tys. zł podatku. Gdyby rozliczył się sam, zapłaciłby 33,2 tys. zł podatku. Oszczędność wyniesie więc ponad 20 tys. zł. Z kolei rodzic mający roczny dochód 108 tys. zł zaoszczędzi na rozliczeniu z dzieckiem 3,6 tys. zł. – Z preferencyjnego rozliczenia małżonków i samotnych rodziców skorzystają też przedsiębiorcy, o ile są opodatkowani według skali. Nie mogą mieć innych dochodów opodatkowanych według stawki liniowej 19 proc. ani ryczałtem od przychodów ewidencjonowanych – mówi Agata Malicka, współwłaścicielka biura rachunkowego. Autopromocja Specjalna oferta letnia Pełen dostęp do treści "Rzeczpospolitej" za 5,90 zł/miesiąc KUP TERAZ Od 2022 r. obowiązuje też nowa preferencja dla dużych rodzin wychowujących co najmniej czwórkę dzieci. Zwolnione z podatku są przychody podatnika do wysokości 85 528 zł w roku podatkowym. Mogą z tego skorzystać oboje rodziców. W sumie przysługuje im ulga do 171 056 zł (2 x 85 528 zł). Przy rozliczeniu według skali ulgę sumuje się z kwotą wolną od podatku, tak że podatek płaci się dopiero po przekroczeniu 231 056 zł. Czytaj więcej Odmienne zasady – Należy zwrócić uwagę na odmienne zasady rozliczania różnych ulg. Łatwo bowiem popełnić błąd – mówi Agata Malicka. Dodaje, że z nowych ulg: dla rodzin 4+, dla wracających z zagranicy i dla seniorów, mogą skorzystać osoby zatrudnione na umowę o pracę (opodatkowane według skali) oraz przedsiębiorcy opodatkowani według skali, jak też stawką liniową 19 proc. czy ryczałtem od przychodów ewidencjonowanych. Co ważne, preferencje dla rodzin można połączyć ze starą ulgą na dzieci. Przypomnijmy, że to jedna z najpopularniejszych ulg, polegająca na odliczeniu od podatku określonej kwoty, w zależności od liczby dzieci w rodzinie. Wynosi ona 1112,04 zł na pierwsze i drugie dziecko, 2000,04 zł na trzecie i 2700 zł na czwarte i kolejne. Wykazuje się ją w zeznaniu rocznym. Rodzice korzystający z ulgi 4+ mogą więc dodatkowo odjąć od podatku kwotę 6924,12 zł (1112,04 + 1112,04 + 2000,04 + 2700) na czwórkę dzieci. Jeśli zaś nie spełniają warunków zwolnienia 4+, mogą niezależnie od tego skorzystać z samej tylko ulgi prorodzinnej. Jeśli rodzic ma zbyt mało podatku, by odliczyć pełną kwotę ulgi, może otrzymać różnicę w postaci dodatkowego zwrotu podatku. Warunkiem jest opłacanie ZUS. Kwota zwrotu nie może bowiem przekroczyć zapłaconych przez niego składek na ubezpieczenie społeczne i zdrowotne. Wsparciem dla rodzin jest też tzw. ulga dla młodych, czyli osób poniżej 26. roku życia. Zwolnione z podatku są ich przychody z pracy i umowy zlecenia do 85 528 zł w roku podatkowym. Zwolnienie nie obejmuje jednak wszystkich przychodów. Wyłączone są np. umowy o dzieło czy zyski z działalności gospodarczej. Limit tej samej wysokości przyjęty został w nowej uldze dla seniorów. Pracujący senior może uzyskać bez podatku przychód do 85 528 zł, jeśli zrezygnuje z przysługującej mu emerytury. Zwolnione z podatku do 85 528 zł są też przychody osób wracających z zagranicy. Mogą przez cztery lata nie płacić podatku dochodowego, jeśli po trzech latach pobytu za granicą przeniosą miejsce zamieszkania do Polski. – Należy pamiętać, że suma przychodów zwolnionych od podatku na podstawie czterech ulg: dla młodych, dla rodzin 4+, dla wracających z zagranicy i dla seniorów, nie może przekroczyć 85 528 zł – mówi Malicka. Czytaj więcej Ulga na nowy piec i leki Duże oszczędności mogą też uzyskać właściciele domów, którzy inwestują w termomodernizację, np. docieplenie budynku, wymianę pieca, pompę ciepła czy instalację fotowoltaiczną. Mogą odliczyć od dochodu nawet 53 tys. zł. Małżonkowie będący współwłaścicielami odliczą łącznie do 106 tys. zł. Z ulgi termomodernizacyjnej nie można jednak skorzystać na domy w budowie. Ulgi przysługują też niepełnosprawnym lub tym, którzy mają na utrzymaniu osobę niepełnosprawną, np. dziecko czy małżonka. Mogą odliczyć od dochodów szereg wydatków na cele rehabilitacyjne oraz związane z ułatwieniem wykonywania czynności życiowych. Nowością jest ulga na zakup pieluchomajtek do limitu 2280 zł w roku podatkowym. Niektóre wydatki można odliczać bez limitu, np. na adaptację i wyposażenie mieszkań stosownie do potrzeb wynikających z niepełnosprawności, czyli np. remont łazienki. Z kolei przy zakupie leków można odliczyć nadwyżkę wydatków ponad 100 zł w danym miesiącu. Jeśli oboje rodzice łożą na utrzymanie niepełnosprawnego dziecka, każdemu przysługuje prawo do odliczenia faktycznie poniesionego wydatku. W przypadku wydatków limitowanych każdemu przysługuje odrębny własny limit. Opinia dla „Rzeczpospolitej” Grzegorz Grochowina, szef zespołu zarządzania wiedzą w departamencie podatkowym KPMG w Polsce Ustawodawca od kilku lat podejmuje próby promowania dużych rodzin, co przekłada się na realne podatkowe oszczędności. Najnowszym przykładem jest wprowadzona 1 stycznia 2022 r. ulga dla rodzin 4+, na podstawie której zwolnione z PIT są przychody rodzica do 85 528 zł rocznie, co w przypadku obojga, razem z podwójną kwotą wolną, daje niekiedy ponad 200 tys. zł. Co ważne, większość ulg możemy ze sobą łączyć. Przypomnieć należy również o ciągłej możliwości skorzystania z obecnej od wielu lat ulgi prorodzinnej, polegającej na pomniejszeniu podatku z tytułu posiadanych dzieci. Pozytywnie należy też ocenić podniesienie do 16 tys. zł limitu dochodów dorosłego uczącego się dziecka. Dzięki temu więcej rodzin skorzysta z preferencji, takich jak: ulga 4+, ulga na dziecko czy rozliczenie samotnego rodzica. Dotychczas zbyt niski limit zniechęcał do podejmowania aktywności przez dzieci. Jak zastosować odliczenie Ustawa o PIT zawiera różne typy preferencji, rozliczane na odmiennych zasadach. Można je podzielić na: - Preferencje polegające na wspólnym rozliczeniu dochodów: rozliczenie małżonków i rozliczenie samotnego rodzica. Podatek płaci się w podwójnej wysokości od połowy dochodów. - Odliczenie od podatku: ulga na dzieci. Kwota odliczenia zależy od liczby wychowywanych dzieci. - Odliczenie od dochodu: ulga termomodernizacyjna i ulga rehabilitacyjna. Od dochodu odejmuje się poniesione na dany cel wydatki do określonego w przepisach limitu. (Część wydatków na cele rehabilitacyjne można odliczyć bez limitu). - Zwolnienie z podatku przychodów do 85 528 zł rocznie: ulga dla rodzin 4+, ulga dla osób poniżej 26. roku życia, ulga dla wracających z zagranicy, ulga dla seniorów. Ulgi 4+, na powrót i dla seniorów obejmują przychody z etatu, zleceń i działalności gospodarczej (opodatkowanej według skali, stawką liniową albo ryczałtem). - Ulga dla młodych obejmuje przychody z etatu i zleceń. Czytaj więcej
Te same produkty są o 10% droższe w Polsce niż w Niemczech!Niemcy zarabiają więcej niż Polacy, ale czy to oznacza, że ceny produktów w tamtejszych sklepach są wyższe? Nie! W polskim Lidlu jest o 10% drożej niż w sklepie tej samej marki na terenie Niemiec. Z czego to wynika?24 listopada 2017, 13:31Polskaskomentuj
Firmy, które sprzedadzą węgiel po ok. 1000 zł za tonę mogą liczyć na rekompensatę ok. 750 zł/t. Odbiorca końcowy uzyska produkt w cenie akceptowalnej, a sprzedawca będzie mógł realizować zysk - zapowiedział pełnomocnik ministra klimatu ds. bezpieczeństwa energetycznego Wojciech Krawczyk. Tona węgla na kopalni kosztuje obecnie od 700 zł do 1000 zł za tonę. Ceny na składach są duże wyższe - od 2000 do 3000 zł za tonę i mają charakter spekulacyjny - powiedział Wojciech Krawczyk. Podmioty, które sprzedadzą węgiel po cenie około 1000 zł za tonę będą mogły ubiegać się o rekompensatę około 750 zł do każdej tony, co spowoduje, że odbiorca końcowy rzeczywiście uzyska produkt w cenie akceptowalnej, a sprzedawca będzie mógł realizować zysk - wyjaśnił. Beneficjentem tej pomocy są gospodarstwa domowe. Mam nadzieję, że to jest kwestia najbliższych tygodni - wyjaśnił pytany o termin wdrożenia wskazanego rozwiązania. SŁOWA KLUCZOWE I ALERTY European Energy pozyskało środki na budowę farmy wiatrowej Liskowo Rosja nakłada karę na Google’a Na plaży w Hajfie odkryto w wodzie rzymską moneta liczącą 1850 lat KOMENTARZE (22) Do artykułu: Węgiel po 1 tys. zł za tonę. Rząd rekompensatami chce obniżyć ceny
Raty kredytów hipotecznych są już wysokie i mogą być jeszcze wyższe. W jaki sposób je obniżyć? Co szykuje rząd w zakresie wsparcia kredytobiorców? Kilka sposobów na obniżenie raty kredytu hipotecznegoCałkowita lub częściowa spłata kredytuRenegocjowanie warunków kredytu hipotecznegoRefinansowanie kredytuPomoc od państwaRada Polityki Pieniężnej (RPP) już po raz piąty w tym roku podniosła stopy procentowe, ustanawiając je tym samym na poziomie 5,25%. Przykładowo, rata kredytu na 300 tys. zł zaciągniętego na 20 lat wzrosła aż o 800 zł w porównaniu do października 2021 r . W połączeniu z największą od ponad dwóch dekad inflacją, która w kwietniu wyniosła aż 12,4% w stosunku do analogicznego miesiąca ubiegłego roku, wysokie stopy procentowe mogą dla wielu Polaków stanowić poważny problem w spłacaniu „na czas” zaciągniętego zobowiązania. Spora część kredytobiorców zastanawia się więc, jakie są możliwości obniżenia raty kredytu hipotecznego i tym samym odciążenia domowego budżetu. Rząd już zapowiedział nowy pakiet pomocowy – kto może z niego skorzystać i czy warto? Jakie są inne rozwiązania? O tym eksperci Związku Firm Pośrednictwa Finansowego (ZFPF). Kilka sposobów na obniżenie raty kredytu hipotecznego Jak podaje Związek Banków Polskich[1], Polacy są winni bankom ponad 500 mld zł z tytułu kredytów hipotecznych. Na skutek rosnącej inflacji i kolejnych podwyżek stóp procentowych, kredytobiorcy coraz większy procent swojego wynagrodzenia przeznaczają każdego miesiąca na ratę kredytu. Publikowany przez KNF wskaźnik DStI[2] (debt service to income) pokazuje, że jeszcze w 2020 r. przeciętny kredytobiorca wydawał na ratę 29% swojej pensji[3]. Dziś jest to zdecydowanie więcej. Szacunki HRE Investments mówią nawet o wydatkach rzędu 40 czy 45 proc. całego wynagrodzenia[4] a to oznacza, że kredyt jest nieosiągalny dla coraz to większej liczby osób. – Przyjmuje się, że sytuacja jest względnie bezpieczna, dopóki nasze comiesięczne obciążenia z tytułu rat kredytów nie przekraczają 50% naszych dochodów netto przy założeniu niższych zarobków i 40% przy wyższych dochodach. Natomiast idealnie jest, gdy raty nie przekraczają 30% naszych dochodów netto i do tego należy dążyć. To już niedługo może być nieosiągalne dla wielu gospodarstw domowych. Dlatego jeśli zbliżamy się do wspomnianych wyżej poziomów, warto zacząć działać już teraz i próbować obniżyć swoją ratę – radzi Kinga Tymoszuk, ekspert ZFPF, Lendi. Jak to zrobić? Jak przekonują eksperci ZFPF na obniżenie raty kredytu hipotecznego jest kilka sposobów. Całkowita lub częściowa spłata kredytu Co to oznacza? Najprościej mówiąc: spłacamy nasz kredyt przed terminem. Możemy albo oddać bankowi całą pożyczoną kwotę albo kredyt nadpłacić. W tym drugim wypadku są dwa rozwiązania: albo wpłacimy jednorazowo dużą kwotę pieniędzy, albo będziemy regularnie co miesiąc przelewać ratę powiększoną o nawet niewielkie sumy pieniędzy, większe niż przewiduje to pierwotna wersja umowy. Warto wiedzieć, że wcześniejsza spłata kredytu wiąże się z dwiema kwestiami. Po pierwsze – jeśli spłacimy cały kredyt szybciej, niż wynikało to z początkowego harmonogramu spłaty, możemy ubiegać się o zwrot części prowizji, jaką zapłaciliśmy bankowi na samym początku. Po drugie – i na to należy uważać – jeśli nasz kredyt hipoteczny jest „młodszy” niż 3 lata, bank może naliczyć sobie prowizję za całkowitą spłatę, która może sięgnąć nawet 3% wartości kredytu. Dlatego zanim zdecydujemy się na taki krok, warto dokładnie policzyć, np. z pomocą pośrednika finansowego, ile taka operacja będzie nas kosztować. Czy jednak opłaca się nadpłacić kredyt hipoteczny w dobie wysokich stóp procentowych? A jeśli tak, to komu? – Przewiduje się, że stopy procentowe mogą wzrosnąć nawet do poziomu 8%. Dla naszego przykładowego kredytu na 300 tys. zaciągniętego w październiku 2021 r. na 20 lat w ratach równych, oznacza to wzrost raty o blisko 80%. Jeśli jednak nadpłacilibyśmy taki kredyt kwotą 20 tys. zł, rata spada z obecnego poziomu o ponad 170 zł. Spłata 50 tys. zł pozwala co miesiąc płacić o ok. 440 zł mniej. Znacząco obniża to nie tylko istotność raty w comiesięcznym budżecie, ale też zmniejsza bazę kapitałową, od której oblicza się odsetki, a więc wpływ podwyżek jest mniej odczuwalny[5] – wylicza Leszek Zięba, ekspert ZFPF, mFinanse. Jeśli natomiast weźmiemy pod uwagę kredyt, który spłacamy już np. 15 lat i do spłaty pozostało nam 50 tys. zł., to jego spłata nie tylko ochroni nas przed dalszymi podwyżkami, ale też da możliwość odzyskania części zapłaconej prowizji. – Pojawia się tu jednak bardzo duże „ALE”. Na częściową czy całkowitą spłatę kredytu mogą sobie pozwolić wyłącznie osoby, które mają odpowiedni poziom oszczędności i nawet po tej operacji zostanie im w kieszeni porządna poduszka finansowa. W idealnym świecie taka poduszka to wartość naszego rocznego wynagrodzenia dla każdej osoby w gospodarstwie domowym. Policzmy to więc zanim pomyślimy o nadpłacie. Warto również zaznaczyć, że mając odpowiednio duże oszczędności nadpłata kredytu, jest dobrą „inwestycją” dla zgromadzonych środków. Dlaczego? W dużym uproszczeniu redukując drogie zadłużenie, zyskujemy więcej niż lokując oszczędności na niższy procent. Dodatkowo przy ocenie opłacalności takiego działania należy wziąć pod uwagę podatek Belki[6] i wysoką inflację – dodaje Leszek Zięba, ekspert ZFPF, mFinanse. Co ważne, jest bardzo duża liczba kredytobiorców, dla których kolejny wzrost raty może oznaczać kłopoty z płynnością finansową. Co oni mogą zrobić w tej sytuacji? Jest kilka rozwiązań. Renegocjowanie warunków kredytu hipotecznego Drugim sposobem na zmniejszenie wysokości raty, jest renegocjacja warunków umowy z kredytodawcą. Warto pamiętać, żeby zgłosić się do banku, gdy tylko przewidujemy problemy ze spłatą kredytu. Nasza sytuacja jest wtedy dużo lepsza, niż gdy staniemy się niewypłacalnym dłużnikiem. Pamiętajmy, że zawsze możemy negocjować. Tu zazwyczaj w grę wchodzi przede wszystkim: Wydłużenie okresu spłaty – To dość prosty zabieg. Jeśli będziemy coś spłacać dłużej, to nasza rata będzie niższa. Jednak całkowity koszt kredytu ze względu na większą ilość rat wzrośnie. Dla przykładu: wydłużenie okresu spłaty o 5 lat przy kredycie na 250 tys. zł to dodatkowy koszt odsetek na poziomie nawet 90 tys. zł[7] – tłumaczy Kinga Tymoszuk. Ponadto, nie możemy wydłużać okresu kredytowania w nieskończoność. Rekomendacja S wydana przez KNF zobowiązała banki do udzielania kredytów na okres maksymalnie 25 lat, z możliwością jego przedłużenia do 35 lat. Więc jeśli np. wzięliśmy kredyt na 20 lat, możemy go przedłużyć maksymalnie o kolejne 15 lat. Dodatkowo, istotny jest także nasz wiek. W większości polskich banków kredytobiorca może mieć maksymalnie 70 lat w chwili spłaty ostatniej raty kredytu i to też ma wpływ na to, o ile „dodatkowych” lat możemy się ubiegać. Wydłużenie okresu spłaty będzie więc odpowiednim rozwiązaniem dla osób, które mają stosunkowo niewielkie zobowiązanie na względnie krótki okres. Renegocjacja marży Marża to jedna ze składowych oprocentowania kredytu (najczęściej w Polsce oprocentowanie wylicza się wg wzoru: marża + WIBOR). Co warto zaznaczyć, marża jest stałym elementem oprocentowania, a więc nie jest tylko jednorazowym kosztem ponoszonym na samym początku po podpisaniu umowy przy wypłacie kredytu, ale przez cały okres jego trwania. Wysokość marży jest uzależniona od wielu czynników, polityki cenowej banku, stosunku wartości zadłużenia do wartości zabezpieczenia, a także wartości kredytu i ewentualnych dodatkowych produktów. Marża, w przeciwieństwie do wskaźnika WIBOR, jest określona jako stała w okresie trwania umowy. Jednak nie oznacza to, że nie możemy podjąć się negocjacji cenowych. Warto to zrobić, bo nawet minimalna zmiana marży może przynieść wymierne korzyści. – Zawsze warto podjąć rozmowę z bankiem o dopasowaniu marży do obecnej sytuacji. Może okazało się, że nowi klienci mogą liczyć na lepsze warunki cenowe niż my lub konkurencja oferuje korzystniejszy kredyt? Przedstawmy swoje argumenty, otworzy to pole do negocjacji – przekonuje Leszek Zięba. Refinansowanie kredytu Czyli najprościej mówiąc – przeniesienie swojego kredytu hipotecznego do innego banku. – To rozwiązanie może być szczególnie korzystne dla kredytobiorców, którzy zaciągali kredyt hipoteczny w okresie wysokich marż. Po sprawdzeniu aktualnej oferty kredytowej może się bowiem okazać, że inny bank ma dla nas znacząco lepsze warunki. W nowych ofertach banków już można zauważyć trend obniżania marż po to, aby nowym kredytobiorcom zrekompensować wysokie koszty wynikające ze wzrostu stóp procentowych – tłumaczy Kinga Tymoszuk. Jak to działa? Obecny kredyt przenosimy na nowych warunkach cenowych do innego banku, który spłaca nasze zobowiązanie w poprzednim banku. Nie mamy już więc kredytu w banku X, a mamy nowy – w banku Y. Dodatkowa korzyść jest taka, że od nowa decydujemy o warunkach kredytu: wysokości i rodzaju rat (stałe czy malejące), okresie spłaty, dodatkowych produktach, za które trzeba płacić (ubezpieczenia, karty kredytowe, rachunki). Nie musimy też zobowiązania przenosić 1:1, bo możemy ubiegać się o mniejszą kwotę (jeśli mamy jakieś oszczędności i przeznaczymy je na nadpłatę) lub o większą (jeśli mamy nowe potrzeby inwestycyjne). – Przy kredycie refinansowym jest jednak kilka kwestii, na które trzeba zwrócić uwagę. Pierwsza to potencjalna opłata za wcześniejszą całkowitą spłatę kredytu w banku, który pierwotnie udzielił nam kredytu, która obciąży nas, a nie „drugi” bank. Instytucje mogą żądać takiej opłaty w ciągu 3 pierwszych lat. Należy to sprawdzić w umowie kredytowej i jeśli taka opłata będzie, trzeba dokładnie przeliczyć jej koszt, żeby nie „zjadł” zysków z operacji refinansowania – tłumaczy Leszek Zięba. – Druga natomiast, to konieczność poddania się badaniu zdolności kredytowej po raz kolejny. Może się tak wydarzyć, że w nowych okolicznościach rynkowych nasza zdolność nie pozwoli nam na refinansowanie kredytu. Zwłaszcza dziś, gdy KNF zaostrzył zasady obliczania zdolności kredytowej. Według nowych zaleceń KNF skierowanych do banków, te muszą przy wyliczaniu zdolności kredytowej brać pod uwagę możliwość wzrostu stóp procentowych o kolejne 5 od obowiązujących aktualnie. Pomoc od państwa Trudna sytuacja kredytobiorców sprawiła, że także rząd podjął kroki, aby im pomóc. Wśród oferowanych rozwiązań można znaleźć: Fundusz Wsparcia Kredytobiorców To fundusz finansowany ze składek banków, który istnieje od 2015 r. Do tej pory nie cieszył się dużą popularnością, bo niewiele osób spełniało warunki uzyskania wsparcia. Teraz jednak, gdy raty kredytów gwałtownie wzrosły, oferta Funduszu może być przydatna dla większej liczby osób. Dodatkowo, rząd planuje zwiększyć FWK ponad trzykrotnie, bo z blisko 600 mln zł do 2 mld zł. – Fundusz Wsparcia Kredytobiorców to nieoprocentowana pożyczka. Dodatkowo, jej duża część może zostać umorzona. Skorzystanie z FWK wiąże się z koniecznością spełnienia szczegółowych warunków i pewnie dlatego do tej pory nie było to zbyt popularne rozwiązanie, ale dobrze o nim wiedzieć, bo w ramach tej pomocy można dostać nawet 72 tys. nieoprocentowanego wsparcia – mówi Kinga Tymoszuk. Kredytobiorca otrzyma nieoprocentowaną pożyczkę na spłatę swojego kredytu hipotecznego: do 2 tys. zł miesięcznie na maksymalnie 36 miesięcy. Po 2 latach od wypłaty ostatniej raty zaczyna się spłata: w 144 nieoprocentowanych ratach. Jeśli pierwsze 100 rat spłacimy bez opóźnień, pozostałe 44 raty będą umorzone. Ze wsparcia można skorzystać, gdy spełnia się minimum jeden z warunków: co najmniej 1 z kredytobiorców jest bezrobotny (ale został zwolniony nie ze swojej winy), rata kredytu przekracza 50 proc. dochodów osiąganych przez całą rodzinę, po zapłaceniu raty w kieszeni zostaje nam 1402 zł (dla singli) lub 1056 zł na osobę (w przypadku rodziny). Wniosek o taką pomoc można złożyć w banku, w którym mamy kredyt. Ustawowe wakacje kredytowe W ramach pakietu tarczy kryzysowej wprowadzonej od czerwca 2020, ustawodawca postanowił ujednolicić zasady wakacji kredytowych dostępnych dotychczas w bankach. Zgodnie z przepisami, jest to rozwiązanie dostępne dla osób, które spłacają kredyty zaciągnięte przed 13 marca 2020 r. oraz, które straciły pracę lub główne źródło dochodu. Wakacje ustawowe można otrzymać maksymalnie na 3 miesiące, a zawieszone są całe raty kapitałowo-odsetkowe. Dodatkowo, banki nie mogą w tym czasie pobierać żadnych opłat niż te dotyczące składek na ubezpieczenia związane z kredytem. Z takich wakacji można skorzystać tylko raz. Warto dodać, że wakacje kredytowe to opcja, która funkcjonuje w bankach także niezależnie od rozwiązań ustawowych i będą one odpowiednie dla osób, które nie spełniają warunków wsparcia w ramach wakacji ustawowych. „Bankowe” wakacje kredytowe polegają na tym, że wnioskujemy do banku o odłożenie spłaty raty. W zależności od banku możemy zawiesić albo całe raty albo tylko ich część kapitałową (czyli kwota, o którą faktycznie zostaje pomniejszony nasz dług) na 1 do 6 miesięcy. To, jak się po okresie wakacji rozliczymy z bankiem, to też kwestia indywidualna – możemy umówić się na wydłużenie okresu spłaty o długość wakacji kredytowych, (czyli np. będziemy spłacać kredyt 6 miesięcy dłużej) lub nie zmieniać okresu spłaty, a niezapłacona rata (lub raty) zostanie po prostu doliczona do następnych rat. Wakacje to rozwiązanie, do którego banki podchodzą indywidualnie i nie zawsze mamy gwarancję ich uzyskania, bo zależą np. od tego, jak w przeszłości obsługiwaliśmy nasz kredyt, czyli czy np. regularnie go spłacaliśmy. Ponadto, Rząd na okres 2022/2023 wyszedł z propozycją wakacji kredytowych, które mają umożliwiać przesunięcie spłaty jednej, całej raty kapitałowo-odsetkowej raz na kwartał. Oznacza to, że w ciągu 2 lat przez 8 miesięcy kredytobiorca będzie mógł odroczyć spłatę rat na późniejszy termin. [1] Raport AMRON-SARFiN, Rekordowy rok w hipotekach i 50. edycja Raportu AMRON-SARFiN, Q4/2021. [2] Wskaźnik debt service to income pokazuje relację kwoty przeznaczonej na obsługę zobowiązań kredytowych i innych zobowiązań finansowych w stosunku do uzyskiwanego dochodu. [3] HRE Investments, Rządowy pakiet pomoże zadłużonym, ale uderzy w nowych nabywców, r. [4] Tamże. [5] Przy wyliczeniach przyjęto wskaźnik WIBOR 3M na poziomie 8%. [6] Podatek Belki to podatek od zysków kapitałowych. Należy go zapłacić za każdym razem, gdy chce się wypłacić zysk z wypracowanych oszczędności. [7] Wyliczenia własne. Kredyt z marżą 2,5 proc.+ WIBOR 3M, oprocentowanie wg stawki WIBOR 3M na r. Kredyt na 250 000 zł na 30 lat całość do spłaty: zł. Odsetki: 467 692 zł. Taki sam kredyt na 25 lat: całość do spłaty: 624 270 zł. Odsetki: 374 270 zł. Różnica w koszcie odsetek: 93 422 zł.